Jestem Zuza. Mam 7 lat, od dwóch gram na wiolonczeli. Uwielbiam jeździć na rowerze i na rolkach. Lubię czytać, często rysuję i śpiewam.
wtorek, 12 sierpnia 2014
niedziela, 29 czerwca 2014
czwartek, 12 czerwca 2014
Egzaminy, egzaminy...
Jak to w czerwcu bywa, zdajemy egzaminy końcoworoczne. Z gry na wiolonczeli zdawałam we wtorek 10 czerwca o godzinie 15.00. Graliśmy w kolejności standardowej, czyli od najmłodszego: najpierw ja, później Dorotka, Natalka, Kinga i Olga. Za Madzię wciąż trzymamy kciuki. Tym razem nie było też Marcela, ale to już inna historia.
Jak egzamin, to z oceną. Z bardzo dobrą oceną, żeby nie było.
Jak egzamin, to z oceną. Z bardzo dobrą oceną, żeby nie było.
piątek, 23 maja 2014
Wzbogaciłam się!
Wieczorem wróciłam z Pyrzyc, ale nie czułam się bardzo zmęczona. Raczej zadowolona i podekscytowana. Wystąpiłam w nowej sukience. To nic, że w zielonej, chociaż tylko moja sukienka była w kolorze (inne dzieci były ubrane na czarno-biało), bo bardzo chciałam ją ubrać.
Wystąpiłam piąta w mojej grupie wiekowej. Później trzymałam kciuki za Olgę, która brała udział w innej kategorii wiekowej. Olga za mnie chyba też trzymała, tak jak Tata, Ciocia Agnieszka, Mama, Babcia, Dziadek, Brat i nie wiem, kto jeszcze. W każdym bądź razie przywiozłam na pamiątkę kilka gadżetów, z których mam wielką frajdę. No i jeszcze nie wspomniałam, że dostałam aż dwa dyplomy!
Wystąpiłam piąta w mojej grupie wiekowej. Później trzymałam kciuki za Olgę, która brała udział w innej kategorii wiekowej. Olga za mnie chyba też trzymała, tak jak Tata, Ciocia Agnieszka, Mama, Babcia, Dziadek, Brat i nie wiem, kto jeszcze. W każdym bądź razie przywiozłam na pamiątkę kilka gadżetów, z których mam wielką frajdę. No i jeszcze nie wspomniałam, że dostałam aż dwa dyplomy!
Czuję radość.
Środowa nieobecność na lekcjach nie nastąpiła bez przyczyny...
Wczoraj zachęcałam wielu przedszkolaków i wiele przedszkolaczek do podjęcia nauki w mojej szkole. Króciutkie występy i interesujące gry muzyczne prowadzone przez Panią Paulinę - chyba przyniosą zamierzony efekt. Mam wrażenie, że dzieciaki świetnie się bawiły.
A to takie małe pamiątki z tego mini-koncerciku:
poniedziałek, 19 maja 2014
Pierwszy konkurs
Już w czwartek spróbuję swoich sił w Zachodniopomorskim Konkursie Wiolonczelowo - Kontrabasowym. Zagram "Etiudę nr 163" G. Wołczkowa i "Karuzelę" A. Kaszuby. Trzymajcie kciuki!
środa, 30 kwietnia 2014
Przed majówką...
Ostatnio zauważyłam, że kiedy kończy się zima, czas płynie o wiele szybciej. Właściwie mam nawet wrażenie, że ledwo wstanę z łóżka i jakby po chwili nastaje czas powrotu do krainy snów. Piękna to kraina! Zdarzają się tam przedziwne historie. Na przykład ostatnio śniło mi się... Albo nie. Zachowam to dla siebie.
Jeszcze dziś mamy lekcje w szkole, ale od razu po nich Tata zawiezie nas do Mamy pracy i stamtąd wyruszymy na wycieczkę. Będę bardzo tęsknić za moją ukochaną wiolonczelą, chociaż, jak mówi Mama, pewnie nie będę miała na to czasu.
Wiecie, że wiolonczela ma miłość wypisaną w swojej budowie? W podstrunniku (czy jak to się tam nazywa, ale ja mówię tak) jest taki mały otwór w kształcie serduszka. Kiedy podczas gry przymykam oczy, patrzę sobie przez to serduszko i myślę też, że to moja ukochana.
Co ja jeszcze chciałam przekazać... A, jedziemy w góry. Mama mówi, że odpocząć, ale ja wiem, że w górach są różne szlaki do przejścia, więc się chodzi, a nie odpoczywa. Przynajmniej będziemy mieć więcej czasu dla siebie nawzajem. Ja, Mama i mój Brat. Zrobimy dużo zdjęć z tych ładnych miejsc. Może któregoś wieczora opublikujemy więcej moich filmików, jak je odnajdziemy.
Będę ćwiczyć palce w taki sposób, jaki poznałam na warsztatach wiolonczelowych w tym roku w mojej szkole. Będę o tym pamiętać. Teraz to szczególnie ważne, bo już niedługo pojadę na pierwszy w swoim życiu konkurs wiolonczelowy. No, chyba ze nie pojadę. Ale chciałabym wziąć udział, żeby sprawdzić jak wypadnę w porównaniu z innymi dziećmi. O konkursie dowiedziałam się wczoraj i to trochę niedobrze, że w czasie przerwy majowej nie będę mogła ćwiczyć gry na wiolonczeli. Mam przygotować etiudę i "Karuzelę". Zabiorę się za to po powrocie. Konkurs jest planowany na 28 maja, więc czasu niewiele.
Jeśli znajdę fotorelację z tych warsztatów wiolonczelowych, to ją tu zamieszczę.
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę wielu dobrych majowych wrażeń!
Jeszcze dziś mamy lekcje w szkole, ale od razu po nich Tata zawiezie nas do Mamy pracy i stamtąd wyruszymy na wycieczkę. Będę bardzo tęsknić za moją ukochaną wiolonczelą, chociaż, jak mówi Mama, pewnie nie będę miała na to czasu.
Wiecie, że wiolonczela ma miłość wypisaną w swojej budowie? W podstrunniku (czy jak to się tam nazywa, ale ja mówię tak) jest taki mały otwór w kształcie serduszka. Kiedy podczas gry przymykam oczy, patrzę sobie przez to serduszko i myślę też, że to moja ukochana.
Co ja jeszcze chciałam przekazać... A, jedziemy w góry. Mama mówi, że odpocząć, ale ja wiem, że w górach są różne szlaki do przejścia, więc się chodzi, a nie odpoczywa. Przynajmniej będziemy mieć więcej czasu dla siebie nawzajem. Ja, Mama i mój Brat. Zrobimy dużo zdjęć z tych ładnych miejsc. Może któregoś wieczora opublikujemy więcej moich filmików, jak je odnajdziemy.
Będę ćwiczyć palce w taki sposób, jaki poznałam na warsztatach wiolonczelowych w tym roku w mojej szkole. Będę o tym pamiętać. Teraz to szczególnie ważne, bo już niedługo pojadę na pierwszy w swoim życiu konkurs wiolonczelowy. No, chyba ze nie pojadę. Ale chciałabym wziąć udział, żeby sprawdzić jak wypadnę w porównaniu z innymi dziećmi. O konkursie dowiedziałam się wczoraj i to trochę niedobrze, że w czasie przerwy majowej nie będę mogła ćwiczyć gry na wiolonczeli. Mam przygotować etiudę i "Karuzelę". Zabiorę się za to po powrocie. Konkurs jest planowany na 28 maja, więc czasu niewiele.
Jeśli znajdę fotorelację z tych warsztatów wiolonczelowych, to ją tu zamieszczę.
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę wielu dobrych majowych wrażeń!
poniedziałek, 31 marca 2014
niedziela, 23 marca 2014
niedziela, 16 marca 2014
Dlaczego muzyka?
Muzyka łączy pokolenia, rozwija osobowość, wspomaga procesy uczenia się. Nauka gry na instrumencie podwyższa iloraz inteligencji, usprawnia pamięć i logiczne myślenie. Od dawna wiedzieliśmy, że warto rozwijać dzieci muzycznie. Nauka gry na pianinie, skrzypcach, wiolonczeli, flecie i innym dowolnym instrumencie doskonale stymuluje rozwój dziecka. Dzięki kanadyjskim naukowcom udało się ustalić, jak wykształcenie muzyczne wpływa na rozwój mózgu małych dzieci.
Naukowcy przeprowadzili badania nad rozwojem dzieci w wieku przedszkolnym. Okazuje się, że maluchy, które brały lekcje nauki gry na instrumencie wypadły znacznie lepiej niż ich rówieśnicy, otrzymujący wyłącznie podstawowe, szkolne wykształcenie muzyczne. Co ciekawe, na postępy muzykujących dzieci nie miały wpływu takie czynniki, jak wiek dziecka, wykształcenie rodziców czy sytuacja materialna rodziny.
U dzieci regularnie ćwiczących grę na instrumencie świetnie rozwija się pamięć operacyjna, zdolności matematyczne, orientacja w przestrzeni oraz koordynacja ruchów. Postępy zauważalne są ponoć już po 4 miesiącach. Inne badania wykazały, że starsze dzieci otrzymujące lekcje muzyki uzyskiwały lepsze wyniki w testach IQ niż dzieci pobierające lekcje aktorstwa.
Jak podkreślają autorzy badania, istotne jest to, że trening muzyczny rozwija i angażuje różne obszary mózgu i poprawia generalnie pamięć, koncentrację i szybkość reakcji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



